To cudowne uczucie kiedy można żyć bez maski.
Nie przejmować się
tym co ktoś myśli lub mówi. Otaczać się ludźmi którzy w Ciebie wierzą i
Ci dopingują.
Jeszcze rok temu
wewnętrzny strach przed ocenianiem mnie przez innych paraliżował mnie od wewnątrz. Przez to wiele okazji przeszło mi koło nosa. Ciągle narzekałam że niewiele mam (a inni mają) a nie robiłam nic konkretnego aby coś zmienić w tym kierunku. Powiedziałam dość.
wewnętrzny strach przed ocenianiem mnie przez innych paraliżował mnie od wewnątrz. Przez to wiele okazji przeszło mi koło nosa. Ciągle narzekałam że niewiele mam (a inni mają) a nie robiłam nic konkretnego aby coś zmienić w tym kierunku. Powiedziałam dość.
Kurcze w tym roku kończę już 3 dychy 😁 to przecież idealny moment aby zmienić swoje życie. No i tak się stało. Od prawie roku zajęłam się dodatkowo rozwojem
osobistym.
Dla jednych to śmiech dla innych cudowny środek na niską samoocenę i poczucie własnej wartości. Stałam się pewna siebie a dla
mnie oznacza to że mogę być prawdziwą sobą bo nie muszę się do nikogo porównywać i z nikim konkurować. Dzięki temu nie interesuje mnie już to
co ktoś o mnie pomyśli. Podejmuję decyzje bez obawy o to ze się nie
uda. Przecież gdy uczyliśmy się chodzić to musieliśmy najpierw kilka
razy upaść nim zaczęliśmy mocno stąpać po ziemi. Każda porażkę obracam w coś pozytywnego. Na prawdę! da się 
sukces zależny od determinacji i przychodzi wtedy gdy po prostu się nie
poddajesz. Jeżeli masz wokół siebie osoby które powtarzają Ci ze nie
dasz rady, ze lepiej nie ryzykuj i skończ marzyć a Ty czujesz ze mimo wszystko chcesz. To to zrób!!
Nie otaczaj się ludźmi którzy w Ciebie nie wierzą bo nic w życiu nie osiągniesz. Pamiętaj najwięcej śmieją się i hejtują Ci co nie mają odwagi sami zmienić czegoś w swoim życiu i
zazdroszczą Ci ze Ty ją miałaś/eś.
Bo nieważne jak absurdalnie
wysokie postawisz swoje cele i nawet jeżeli wszystkich nie osiągniesz to
Twoja "PORAŻKA" i tak będzie powyżej "SUKCESU" innych ludzi.
Dobranoc


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz